poniedziałek, 20 października 2014

Jak Ania łapie kilka srok za jeden ogon? :)

A nie łapie tylko ciągle goni te srocze ogony :) Ale chyba właśnie najfajniej tak gonić :) A jak już się złapie to dopiero frajda :) Cóż też poradzić, że ja po prostu uwielbiam nowe wyzwania, starym pozostając wciąż wierna. Jakiś czas temu - będzie za niedługo dwa lata- postanowiłam zaprzyjaźnić się z maszyną do szycia i nasza przyjaźń uwierzcie rozwija się w najlepsze. Jest nam bardzo dobrze we wzajemnym towarzystwie, choć nie ukrywam czasem mamy siebie dość, puszczamy fochy i takie tam:) Na wiosnę postanowiłam zostać malarzem pokojowym i wiecie jednak nie okazało się to aż takie straszne jak się wstępnie wydawało. Tak więc szpachluje, szlifuje i maluje :) Mam już na koncie jeden pokój, jeden mini mini przedpokój i kilka ścian w kuchni. A w planie jeszcze wiele.